Święta Rita z Cascii doświadczyła Bliskiego Spotkania

„Święta Rito, która każdego dnia wiernie wypełniałaś swoje powołanie, proszę Cię, wstawiaj się za mną, abym potrafił odkrywać Boże piękno i dar w monotonii codzienności. Wyproś mi łaskę dobrego przeżycia dzisiejszego dnia, abym przyjmował wszystko, co mnie przybliża do Boga, odrzucał to, co mnie od Niego oddala, i abym potrafił odróżniać jedne rzeczy od drugich.

Rita była pochodząca z Włoszech zakonnicą z zakonu augustianek, a która przez kościół katolicki została uznana za osobę świętą i w szeregach tej instytucji jest traktowana za patronkę “rzeczy niemożliwych” – to tyle przynajmniej jeżeli chodzi o narrację kościoła.

A odkładając na bok ową narrację to jedno co o Ricie możemy napisać to jest to, że była ona osobą nad której to życiorysem zdecydowanie warto się pochylić, gdyż dowiemy się z niego chociażby tego, że Rita zanim tylko wstąpiła do klasztoru św. Marii Magdaleny w Cascii to najprawdopodobniej doświadczyła tzw. Bliskiego Spotkania IV stopnia! Co do tego w redakcji jesteśmy przekonani, że tak właśnie było! Przejdźmy więc może do ów życiorysu:


Św. Rita urodziła się w roku 1381 w miejscowości Roccaporena, położonej wśród wzgórz Umbryjsko-Marchijskich w centralnych Włoszech, gdzie następnie jej rodzice Antonio i Amata Lotti podczas chrztu nadali jej na imię Margarita, a od którego z kolei zdrobnieniem jest Rita

I z samymi narodzinami Rity związana jest niezwykła historia. Otóż gdy jako niemowlę spała w swym łóżeczku, to wokół niej pojawił się rój białych pszczół. Pszczoły te miały spokojnie wchodzić i wychodzić z ust Rity, nie wyrządzając jej przy tym żadnej krzywdy, a na na ten widok bliscy Rity obserwowali jedynie całą scenę w zdumieniu.

Natomiast wraz z osiągnięciem wieku dojrzałości Rita zaczęła, “mówiąc oględnie”, poszukiwać sensu własnego istnienia. Koniec końców to jej poszukiwanie przerodziło się w powołanie i w którymś momencie swego życia Rita zapragnęła wstąpić do klasztoru augustiańskiego. Jednakże rodzice Rity nie podzielali tego entuzjazmu córki i zamiast zgodzić się na jej wstąpienie do zakonu, to woleli wydać ją za mąż. Ostatecznie to zaaranżowane małżeństwo przetrwało blisko 18 lat i przyniosło na świat dwójkę synów, a następnie gdy w wyniku zatargu z inną rodziną mąż Rity został zabity oraz nieco później – na wskutek zarazy – zmarli obaj synowie, to wówczas po tych wydarzeniach Rita zaczęła zabiegać o to, by ją przyjęli do klasztoru św. Magdaleny w Cascii.

Zakon postawił jej wtedy warunek trudny do spełnienia, albowiem Rita miała pogodzić zwaśnione ze sobą włoskie rodziny, czyli rodzinę jej zmarłego męża z rodziną jego mordercy. Niemniej jednak choć zajęło to Ricie kilka dobrych lat, tak udało się jej doprowadzić do porozumienia pomiędzy rodzinami i w następstwie tego otrzymała upragnioną zgodę klasztoru. No i zaraz po tym wydarzyło się coś takiego co można niemal wprost zinterpretować jako owe Bliskie Spotkanie IV stopnia!

Ponieważ Rita na dzień przed samym przystąpieniem do zakonu to podczas snu została “siłami lewitacji” przeniesiona ponad wysokimi murami klasztoru przez trójkę aniołów, gdzie następnie siostry zakonne odnalazły ją rano śpiącą na dziedzińcu.

A przypomnijmy teraz wszystkim, że np. w Księdze Henocha tak oto Henoch opisuje kim – generalnie – byli “aniołowie” jako tacy.

Księga Henocha − apokryficzna księga Starego Testamentu. Koptyjski Kościół Prawosławny jako jedyny włączył ją w swój kanon Pisma Świętego, traktując tym samym jako natchnioną.

Zatem wedle Henocha aniołowie (tudzież “synowie Boga”) to była tak naprawdę grupa istot określana mianem “obserwatorów“, a którzy zstąpili na Ziemię i nauczali jej mieszkańców metalurgii, astrologii czy astronomii oraz także, że ów “obserwatorzy” współżyli z mieszkańcami Ziemi i po czym ich potomstwo było nazywane “gigantami[z uwagi na ich ponadprzeciętny wzrost – przyp. red.]

Ale to, że “anioły” to są de facto przedstawiciele pozaziemskich cywilizacji to chyba najlepiej zostało przedstawione w książce “Thiaoouba Proophecy” (wydawanej również pod tytułem “Abduction to the 9th Planet”) w której to autor, Michel Desmarquet, zrelacjonował całą swą podróż jaką odbył pozaziemskim statkiem na obcą planetę.

Tak może się przedstawiać jeden z aniołów – nasza praca na bazie szkicu dołączonego do polskiego tłumaczenia “Thiaoouba Prophecy”.

Wyjaśnijmy przy tym, że i choć “anioły” to są – po prawdzie – przybysze z innych planet, tak jednak niezależnie od tego sam “Bóg” faktycznie istnieje! Otóż istnieje Wielki Duch, Stwórca, Kreacja, Absolut. Jakkolwiek byśmy tą siłę nie nazwali, to jest to siła posiadająca świadomość i to ona stworzyła wszystko wokół – aczkolwiek nie mylmy tej Wielkiej Siły z wypaczeniami wierzeń religijnych.

W każdym razie mając to wszystko na względzie to jak inaczej można zinterpretować historię przemieszczenia się Rity z domowego łoża do zamkniętego nocą klasztoru jak nie Bliskim Spotkaniem, gdzie to Rita podczas snu – najpewniej – została przeniesiona z jednego punktu do drugiego na pokładzie pozaziemskiego statku?

Kończąc to dopiszmy jeszcze tylko, że sama Rita pozostała w klasztorze św. Magdaleny do samego końca – zmarła tam 22 maja 1457 roku.

źródła: wikipedia.org; Book of Enoch; Thiaoouba Proophecy

    Udostępnij
    thecontact.org
    thecontact.org

    Redakcja

    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments