Lekcja przetrwania

Światowe media informują o niezwykłej historii, a która miała miejsce w Stanach Zjednoczonych.

Jak donosi “The Guardian” to niedźwiedź grizzly przez okres tygodnia polował na samotnego mężczyznę przebywającego w odosobnionym obozie górniczym, ok. 65 kilometrów od najbliższego miasta Nome na Alasce.

Mężczyzna został przypadkiem odnaleziony przez straż przybrzeżną, która tego dnia zmieniła kurs lotu z uwagi na warunki pogodowe i tylko dzięki temu załoga helikoptera mogła zauważyć machającego do nich rannego człowieka – posiadał zabandażowaną nogę i liczne siniaki, aczkolwiek urazy te nie zagrażały jego życiu.

Wedle jego relacji tydzień wcześniej na swojej drodze napotkał niedźwiedzia, który go zaatakował i zaciągnął w dół koryta rzeki. Szczęśliwie udało mu się uciec, tak jednak grizzly nie chciał odpuścić. Niedźwiedź od tamtej pory wracał do jego obozu każdej nocy.

Prawdopodobnie gdyby mężczyzna nie został zauważony przez straż przybrzeżną, to nie udałoby mu się dłużej znosić ataków zwierzęcia, bo i choć posiadał przy sobie broń, tak pozostały mu zaledwie dwa naboje.

Jak widać samo życie kreśli nie mniej filmowe scenariusze od najlepszych scenarzystów z Hollywood.

źródła: theguardian.com, gazeta.pl

    Udostępnij
    Graham
    Graham

    Redakcja thecontact.org

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments