Środowicze

Odpowiedzi na pytanie użytkownika serwisu QuoraMając na względzie reinkarnację, to czy jeżeli osoba popełni samobójstwo, to czy w następnym wcieleniu znowu to zrobi póki nie wyjdzie z tej pętli?udzielił Richard Martini, reżyser filmowy i autor książek o życiu po życiu:

Tak będzie jeżeli chce by tak było.

Bo co odkryłem w trakcie własnych badań (45 sfilmowanych sesji z hipnozy oraz przypadki Dr. Helen Wambach czy Michaela Newtona) to spójność relacji dotyczących samobójstw.

Otóż sami wybieramy Nasze życie. Wybieramy je z myślą, że będziemy w stanie przezwyciężyć wszystkie trudności, a które będą związane z tym życiem. Wierzymy, że przezwyciężymy te trudności, ale nie zawsze to się udaje. Czasami to życie na jakie się zapisaliśmy przytłoczy nas, a wtedy decydujemy się na to by zerwać umowę. Decydujemy się zniweczyć wszystkie plany na to wcielenie, bo chcemy już wrócić do domu.

Nazywam takich ludzi “Środowiczami.” Bo gdy wracają bywają witani po tamtej stronie przez bliskich z dezaprobatą: “Nie pamiętasz? Miałeś przejść przez to! Gdybyś poczekał do Środy to bilety na nasz wspólny lot do Rzymu miały się pojawić u Twych drzwi, a gdzie rozpoczął by się trzeci akt!” Osoba która popełniła samobójstwo rozumie wtedy, że zawaliła nie tylko swoje plany. Ponieważ jako, że wszyscy jesteśmy połączeni ze sobą, to i każdy liczył na Nas, że dotrzymamy swych obietnic.

Jednakże nasi bliscy nie kochają nas mniej z tego powodu. Niemniej jeżeli poczekalibyśmy do Środy, zobaczylibyśmy, że nasz los miał się odmienić – gdzieś pośród gruzu ukryty był diament.

Dokonałem tej obserwacji na spotkaniu z czytelnikami we Virginia Beach. Kobieta podeszła do mnie i powiedziała: “Jestem Środowiczem.” Spytałem: “Co masz na myśli?” – odpowiedziała:

Byłam przytłoczona i w depresji. Zdecydowałam, że zakończę To życie, więc udałam się do sklepu po niezbędne do tego celu przybory. Ale stojąc w kolejce usłyszałam rozmowę młodzieńców. Odwróciłam się do nich. Pochodzili z Ugandy, a ich rodzice zostali zabici. Zastanawiali się co mają teraz począć w swoim życiu. Gdy do nich przemówiłam, to zrozumiałam, że po to jestem na tej planecie. I teraz prowadzę sierociniec w Ugandzie.

Poczekała do Środy.

Żadna inna historia nie przedstawia tego lepiej. Jeżeli życie jest wyborem, a my przychodzimy tutaj by przeżyć pewną przygodę – to nic nie powinno nas powstrzymywać od jej przeżycia.

Co interesujące, badanie prowadzone na Uniwersytecie Wisconsin pokazały, że depresja może być leczona poprzez medytacje. Że pojedyncza sesja może uleczyć lub załagodzić depresję. Pomyśl o tym przez moment. Żadnych skutków ubocznych. Ciało migdałowate doświadcza efektów medytacji a serotonina zaczyna swój przepływ. To niesamowite, ale prawdziwe. Nie rozumiem więc dlaczego medytacja nie jest stosowana przez lekarzy.

Wracając do pytania. Spotkałem kiedyś człowieka a który opowiedział mi o swoim śnie. Przebywał tam w grupie srebrzystych istot których starał się przekonać aby mógł spróbować jeszcze raz. Po czasie te istoty wyraziły zgodę, a wtedy ten człowiek wszedł do basenu naprzeciw niego i przebudził się. “Brzmi to tak jakby Twoje życie zakończyło się nagle a po czym starałeś się przekonać swoich przewodników duchowych abyś mógł spróbować ponownie. Oni po krótkiej debacie wyrazili zgodę.” 

Powiedział, że ten sen u niego się pojawił w czasie gdy zaczął myśleć intensywnie o samobójstwie. Odpowiedziałem mu, że w poprzednim wcieleniu mógł popełnić takie samobójstwo, a teraz jesteś tutaj by ponownie spróbować przejść tą samą drogę doświadczając podobnych trudności.

Ale tego nie dowiemy się na lekcjach z religii, albo od osób których celem jest straszenie ludzi bądź wpajanie im poczucia winy. Nie możemy oceniać cudzego postępowania póki nie znajdziemy się w jego położeniu. Choć to może bezpośrednio nie pomaga tym którzy tu pozostali, tak jednak co już pomaga, to zrozumienie tego, że nikt tak naprawdę nie umiera – kto odszedł wraca jedynie do swojego domu po tamtej stronie. A jak nadejdzie i nasza pora, to będziemy mogli go spytać dlaczego tak postąpił.

To nie jest kwestia wiary, teorii czy filozofii. Opisuję tylko to co ludzie konsekwentnie opowiadają w stanie głębokiej hipnozy. I nie robię tego, by załagodzić czyiś ból powiązany z utratą bliskiej osoby – bowiem wszyscy doświadczamy tego typu tragedii w naszych życiach.

Ale co mogę zaoferować z swojej strony, to opowieści ludzi z tamtej strony. Opowieści o ich przebytej podróży.

Źródło: Richard Martini – quora.com

    Udostępnij
    3738
    3738

    Redakcja thecontact.org