Film z 2008 roku był drugim i jednocześnie ostatnim kinowym rozdziałem „Z Archiwum X”. Za reżyserię odpowiadał twórca tego uniwersum, czyli Chris Carter. Fabuła skupiała się na śledztwie dotyczącym porwanej agentki FBI, w którym kluczową rolę odgrywał były duchowny twierdzący, że doświadcza nadprzyrodzonych wizji.
W zamierzeniu produkcja miała stanowić samodzielną historię utrzymaną w klimacie klasycznych odcinków typu „Monster of the Week”, niemniej jednak nie powtórzyła ona sukcesu pierwszego filmu kinowego z 1998 roku.
„I Want to Believe” zakończyło dystrybucję z wynikiem około 69 milionów dolarów, co przy o połowie mniejszym budżecie nie było złym wynikiem. Co ciekawe, Chris Carter w rozmowie z Davidem Duchovnym (na kanale YouTube Fail Better with David Duchovny) wspomniał o pracach nad nową wersją reżyserską filmu.

Reżyser przyznał, że pierwotna historia była znacznie straszniejsza, lecz studio Fox nalegało na uzyskanie niższej kategorii wiekowej, co ostatecznie sprowadziło się do usunięcia części scen. Carter podkreślił przy tym, że “nowa wersja reżyserska” nie powstaje wyłącznie po to, by zaoferować widzom te niewykorzystane ujęcia:
Nie chodzi tylko o zrobienie wersji reżyserskiej, żeby zrobić wersję reżyserską. To naprawdę rodzaj ożywienia czegoś, co było w scenariuszu, a nigdy nie trafiło na ekran
Niedawny komunikat Disney+ ujawnił listę produkcji, które pojawią się na platformie w czerwcu 2026 roku. Wśród nich znalazł się tytuł „The X-Files: I Want to Believe – Director’s Cut | Bonus Feature”
z planowaną premierą na 11 czerwca 2026 roku. Nie wiadomo jednak czy to będzie ta nieocenzurowana wersja filmu o której wspominał Chris Carter.

źródło: bloody-disgusting.com



