11:25 pm

Obudziłam się z czymś w rodzaju śladu na szyi

Relacja mieszkanki północno-wschodniej Francji z dnia 18 listopada 2013 roku:

#ZnakiNaCiele


 

„Dzień dobry, rano 15.09.2009 obudziłam się z czymś w rodzaju śladu na szyi. Moi współpracownicy widzieli ten ślad, a moja szefowa zaprowadziła mnie do aptekarza naprzeciwko, który nie potrafił znaleźć żadnego wyjaśnienia, ponieważ nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział.

Trzy dni później poszłam również do dermatologa, ale nie uzyskałam żadnych dodatkowych informacji na temat tego śladu. Dermatolog dosłownie „męczył” moją szyję przez 15 minut, pocierając ją wacikiem nasączonym eterem i mówiąc, że to henna i że usunie ten brzydki ślad (prawie zasnęłam od ilości, którą nakładał, a poza tym sprawił mi tyle bólu, że po 15 minutach go zatrzymałam). Oczywiście zerwał mały strup, ale pozostały wtedy zaczerwienione bruzdy.

W tym momencie ślad zaczął piec i boleć, podczas gdy wcześniej nie odczuwałam żadnego bólu. Widząc rezultat, stwierdził następnie, że moje dzieci prawdopodobnie zrobiły mi żart i w nocy wyryły ten znak na skórze przy pomocy cyrkla…!! Dodam, że tej nocy byłam sama w pokoju, a moje dzieci na pewno nie bawiłyby się w coś takiego – zresztą ja również.

Nie biorę narkotyków i jestem zdrowa na umyśle. Ślad zniknął tydzień później.

Po przeprowadzeniu poszukiwań trafiłam na stronę „AAARC home”, gdzie zostawiłam wiadomość i wysłałam zdjęcia, które zrobiłam. Na wiadomość nie było żadnej odpowiedzi aż do października 2012 roku, kiedy naukowiec o imieniu Jacques #Vallée skontaktował się ze mną telefonicznie, mówiąc, że zbiera świadectwa we Francji(…)”

 

źródło: 

 

    By zgłosić post musisz się wpierw zalogować.
    0
    Dodaj do ulubionych
    demo_user

    Przykładowe konto podróżnika. Aby odblokować funkcjonalności strony zarejestruj się



    0
    Inline Feedbacks
    View all comments