Tajemnicą poliszynela jest, że piloci regularnie widują na niebie UFO. Nie inaczej jest i tym razem — Rob Akkermans, pilot pracujący dla holenderskich linii lotniczych, opowiedział właśnie redakcji Euronews o przeżytym incydencie z UFO:
W 2023 roku odbywaliśmy lot z Bliskiego Wschodu do Holandii — dwóch pilotów i czterech członków personelu pokładowego. Przez ponad dwie godziny, począwszy od około 19:30 UTC [czasu uniwersalnego] obserwowaliśmy to dziwne zjawisko, które wydało nam się naprawdę niezwykłe.
Zaczęło się, gdy znajdowaliśmy się na południe od Cypru (…) Na bardzo dużej wysokości, zobaczyliśmy światło, które intensywnie rozbłysło, a następnie powoli zgasło. Później zjawisko powtarzało się coraz częściej, często pojawiało się wraz z jednym lub dwoma innymi światłami, które również rozbłyskiwały i gasły.
Najbardziej dziwne było to, że jedno z trzech świateł czasami manewrowało wokół pozostałych. Wyglądało to jak pościg — coś, co siły powietrzne nazywają walką powietrzną (dogfight) — po czym dwa albo wszystkie trzy światła ponownie gasły.
Początkowo sądziliśmy, że może to być jakaś misja wojskowa nad Bałkanami. Jednak kiedy dotarliśmy nad Bałkany, zobaczyliśmy dokładnie to samo — wciąż na tym samym kursie, pod tym samym kątem i na bardzo dużej wysokości. Około 21:30 UTC światła nagle zniknęły z niewiarygodną prędkością i już ich nie zobaczyliśmy.
Następnego dnia jeden z jego kolegów zobaczył to samo zjawisko z własnego ogrodu w Holandii.
Akkermans kończąc powiedział, że takie przeżycie „nigdy tak naprawdę człowieka nie opuszcza”. Niemniej jednak, według niego, najwięcej obaw wzbudza późniejsza stygmatyzacja, więc w konsekwencji piloci nie opowiadają publicznie o swoich doświadczeniach.

źródło: euronews.com



